Składnia, czyli relacje między elementami zdama cz. II

Lista tagmemów, należy zauważyć, uwzględnia tylko cechy gramatyczne składników następujących po sobie w określonym układzie linearnym. Istnieją jednak odpowiedniości występujące bez względu na szyk, np. odpowiednie ść końcówek, którą można stwierdzić zarówno w dominant bondm, jak i w bondm dominam. Tu znowu występowanie właśnie tej samogłoski, a nie innej jest niewątpliwie cechą gramatyczną, ale nie ma nic wspólnego z szykiem linearnym. Być może, w tym wypadku lepiej by było mówić o taksemie selekcji, w tym rozumieniu, że mówiący „wybiera“ pomiędzy różnymi formami, jakie ma do dyspozycji, z których wszystkie są równie dozwolone w ramach struktury poprzedzających i następujących morfemów. W takim wypadku pierwszy taksem Bloomfielda można by przemianować na taksem klasyfikacji. Terminologia taksemiki wydaje się wymagać dalszych studiów.

Read the rest of this entry »

Prawdopodobieństwo występowania jakiegoś jednego fonemu po innym

Można również badać prawdopodobieństwo występowania jakiegoś jednego fonemu po innym. Nie jest to równoznaczne z prawdopodobieństwem występowania po sobie liter, szczególnie w językach o archaicznej ortografii, jak angielski i francuski. Jednakże jedno i drugie może podlegać badaniom. Wczesny przykład zastosowania teorii prawdopodobieństwa do pisowni angielskiej można znaleźć w noweli Edgara Allana Poego pt. Złoty żuk. Notatka dotycząca ukrytego skarbu, sporządzona przez kapitana Kidda, słynnego pirata, została zakodowana, jak byśmy dziś powiedzieli, w symbolach składających się z liczb i umownych znaków, jak ),’ i f. Odkrywca tej notatki zaczyna deszyfrowanie od stwierdzenia faktu, że e jest literą najczęściej używaną w pisowni angielskiej : zna on także dalsze miejsca innych liter. Wie również, że e jest w angielskiej pisowni często podwajane oraz że the jest najczęściej używanym wyrazem. Ta wiedza pozwala mu zidentyfikować symbole, którymi oznaczono inne litery, gdy przechodzi od odcyfro- wania the do tree, degree itd., aż do rozszyfrowania całej notatki. Metoda rozszyfrowania zastosowana przez Poego jest interesująca do dziś, chociaż nasze sposoby daleko wyprzedzają wszystko, co Poe mógł sobie wyobrazić.

Read the rest of this entry »

Niektóre specjalne czynniki środowiskowe

Przytoczone wyżej przykłady z pewnością wykazały, ile to skomplikowanych czynników psychologicznych odgrywa rolę przy zmianie znaczeń wyrazów. W każdym razie jedno jest jasne. Wszystkie zmiany wszelkich typów, jeśli mają się przyjąć, muszą być zaakceptowane przez społeczeństwo. Indywidualne odchylenia i innowacje nic nie znaczą, jeśli nie pochwyci ich większa grupa. A kiedy to się stanie, mogą zacząć działać pewne bardzo specyficzne czynniki, związane ze sposobem życia danego społeczeństwa i z jego sposobem patrzenia na rzeczy. To każe nam jeszcze rozważyć zbiorowe postawy ludzi żyjących razem, postawy, które mogą wywoływać lub przynajmniej przyspieszać niektóre ogólne typy zmian semantycznych wymienione w poprzednim podrozdziale.

Read the rest of this entry »

Podwaliny współczesnego językoznawstwa cz. II

Jednakże pomimo znacznego kroku naprzód, jaki stanowiły naukowe sformułowania Grimma i studia porównawcze nad fleksją, prowadzone dalej przez Boppa i jego następców, wiele było jeszcze spraw, które pozostawały nadal niejasne. Na przykład stwierdzano często, tp spółgłoski śródgłosowe (występujące w środku) wyrazów germańskich zachowały się inaczej niż spółgłoski nagłosowe (początkowe): czasem zgadzały się z formułą Grimma, a czasem nie. Takie pozorne nieregularności traktowano początkowo w sposób dość arbitralny, jakby nie zasługiwały na poważniejsze rozpatrzenie. I tak alternacje spółgłosek śródgłoso- wych reprezentowane przez staro-wysoko-niem. slahan : gislagen «uderzyć : uderzony», współczesne nowo-wysoko-niem. ziehen : ge- zogen «ciągnąć : ciągnięty» lub przez staroang. snipan : sniden «ciąć : cięty» i nowoang. seethe : sodden «gotować : gotowany» odłożono z początku na bok jako warianty przypadkowe. Później jednak, jeszcze w tym samym stuleciu – dokładnie w 1875 r. – Karlowi Vernerowi udało się dowieść, że pojawienie się spółgłosek dźwięcznych, jak g czy d, na miejscu spodziewanych bezdźwięcznych, jak h czy t, było zależne od miejsca pierwotnego akcentu. Jeśli sylaba była nagłosowa lub padał na nią główny akcent, wtedy działało prawo Grimma, jeśli nie – wówczas zachodziły dodatkowe zmiany, przynoszące udźwięcznienie spółgłoski, która uległa przesuwce: tzn. h z przesuwki k} h ostatecznie przeszło w g, a p zostało udźwięcznione do 5 i ostatecznie przeszło w angielskim w d, jeśli nie uchronił go od zmiany akcent główny.

Read the rest of this entry »

Niektóre typy zmian fonetycznych

W poprzednim podrozdziale zwróciliśmy uwagę na to, że spółgłoski są czasem palatalizowane, tj. artykulacja ich przesuwa się raczej w kierunku podniebienia (palatum) niż w kierunku innego miejsca w jamie ustnej: innymi słowy, język podnosi się do podniebienia. Tu znów można przytoczyć poi. cicho [ćixo], w przeciwieństwie do ros. muxo [t’ixo], przy czym wyraźnie widzimy przesunięcie od zębów do podniebienia w języku polskim: lub też dzisiejszą włoską wymowę wyrazu circo z nagłosowym [ć] zamiast [k] jak w klasycznym łac. circus. W obu przypadkach miejsce artykulacji spółgłoski nagłosowej uległo przesunięciu ku miejscu artykulacji następującej samogłoski. Ogólnie rzecz biorąc, dwa dźwięki stały się bardziej podobne, niż były przedtem.

Read the rest of this entry »

Niektóre implikacje stylistyczne struktur językowych cz. II

Mimo ograniczeń tkwiących w samych systemach językowych zostaje jednak jeszcze szerokie pole swobodnego wyboru w obrębie każdego z nich. Warto przynajmniej wprowadzić rozróżnienie po- między przypadkowym, spontanicznym a nieprzypadkowym, przemyślanym użyciem języka. To pierwsze jest na ogół użyciem bez zastanawiania się: piszący czy mówiący nie planuje swojego stylu świadomie. To drugie zakłada planowanie z rozmysłem, jak w oficjalnym krasomówstwie, reklamie, poezji i innych formach literackich. Podział ten jest jednak bardzo ogólny. W zależności od warunków społecznych, w szczególności od rozwarstwienia klasowego, będziemy mieli różne poziomy stylu w obrębie typu wypowiedzi nazwanego wypowiedzią przypadkową lub spontaniczną. Możemy więc mieć styl nieoficjalny ludzi wykształconych, mowę bardzo potoczną, wreszcie styl nie do przyjęcia wśród osób wykształconych, z pozycją społeczną, nawet gdy w danej chwili ich zachowanie jest jak najbardziej nieformalne. Współzależność tych typów wypowiedzi spontanicznej wymaga uznania czynników środowiska zewnętrznego, co należy częściowo do dziedziny socjologii. Jednym z takich czynników jest posiadanie lub brak wykształcenia.

Read the rest of this entry »

Granice między językami

Ponadto przeprowadzenie dokładnych granic między językami nie należy do rzeczy łatwych, bez względu na to, czy wiążą się one z odrębnymi narodowościami, czy też nie. W XIX w., gdy Norwegia pozostawała pod panowaniem Danii, w literaturze używano w obu krajach języka zwanego norwesko-duńskim. W tym właśnie języku napisał Ibsen swoje niezapomniane sztuki. Taka synteza była możliwa dzięki znacznemu podobieństwu współczesnego języka duńskiego i norweskiego. Po dziś dzień Duńczyk może bez trudu rozmawiać z Norwegiem, jeśli tylko obaj zechcą wymawiać słowa wyraźnie i powoli. Jednakże istnieją różnice w słownictwie, intonacji, wymowie itd., które mogą powodować pewne trudności lub nieporozumienia. Odkąd Norwegia uzyskała całkowitą niezależność polityczną, stworzono rodzaj standardu norweskiego, posiadającego wiele cech, których nie ma duński. Tak więc powstaje pytanie: czy jest to osobny język, czy nie? Podobne pytanie można by sformułować w odniesieniu do flamandzkiego (języka z grupy germańskiej, którym mówi wielu obywateli Belgii) oraz holenderskiego, który jest językiem całej Holandii. Każdy, kto zna flamandzki, nie będzie miał żadnych trudności w porozumiewaniu się z ludźmi, których może spotkać w podróży do Holandii. Jednakże zauważy on różnice, szczególnie w słownictwie i w wymowie. I tu znów pytanie: jeden język, czy dwa? Istnieje wyraźna granica polityczna, lecz granica lingwistyczna jest o wiele mniej wyraźna. W obu przypadkach musimy uznać pary języków narodowych, ściśle spokrewnionych, niemniej – różnych.

Read the rest of this entry »

Eugeniusz Oniegin Puszkina

Inżynierowie komunikacji interesujący się językiem jako kodem wypracowali metodę matematycznego wyliczenia ilości informacji przekazywanej przez każdą jednostkę w łańcuchu Markowa. Analizowanym tekstem byl Eugeniusz Oniegin Puszkina: należy zauważyć, że jednostkami byty litery alfabetu rosyjskiego, a nie fonemy języka mówionego. Studium opublikowano po francusku w „Bulletin of the Imperial Academy of Sciences” VII, Petersburg 1913.

Read the rest of this entry »

Ośrodek szkolenia kierowców Lublin – najlepszy ośrodek szkolenia

Ośrodek szkolenia kierowców w Lublinie to najlepszy ośrodek szkolenia.

Nie ma lepszego ośrodka szkolenia kierowców niż ośrodek szkolenia kierowców Lublin – tego zdania jestem od dawna i przy tym zdaniu będę obstawać aż do końca. Profesjonalizm podejścia do każdego z kursantów jest wyznacznikiem, wedle jakiego wystawiam wszystkie swoje opinie. Najważniejsze dla mnie jest samo podejście do zestresowanego zawsze na początku kursanta, który w miarę upływu czasu nabiera za kierownicą pewności, a sama jazda staje się coraz bardziej płynna i znośna. Z moich obserwacji wynika, że to właśnie ośrodek szkolenia kierowców Lublin ma najlepsze podejście do kursantów, a o to przecież chodzi szczególnie na samym początku, kiedy kursanci są jeszcze zdezorientowani. Na późniejszych etapach nauki profesjonalne podejście jest również tak samo ważne, jak na początku. Niezbędne są cenne wskazówki, dzięki którym kursanci opanowują swoje umiejętności za kierownicą. Kto wie, może niedługo

ośrodek szkolenia kierowców Lublin

szkoli nawet na przykład przyszłych rajdowców?

Szkolenia dla firm Warszawa – Najlepsza oferta

Interesują nas szkolenia dla firm w Warszawie? Jaka jest więc najlepsza oferta

Szkolenia dla firm Warszawa to bez dwóch zdań najlepsza oferta, którą możemy otrzymać jeśli interesują nas między innymi takie usługi. Zastanówmy się jednak, co może zaproponować nam firma

szkolenia dla firm Warszawa

i jakie są to dla nas korzyści. Przede wszystkim poprawimy umiejętności naszych pracowników bardzo mocno, więc będą oni nie tylko lepiej pracować, ale również szybciej, gdyż nie będą musieli szukać informacji jak daną pracę wykonać, lub zastanawiać się czy ich działania są odpowiednie. Cena usług firmy szkolenia dla firm Warszawa, jest zawsze odpowiednio dostosowana i dopasowana do potrzeb klientów, więc nie musimy martwić się, że będziemy przepłacać za zamówione usługi. Czy mamy jeszcze jakieś wątpliwości? Jeśli pojawiają się jednak pytania, zawsze wystarczy zadzwonić do firmy szkolenia dla firm Warszawa, a kompetentny pracownik na wszystkie nasze pytania odpowie jasno i rzeczowo.